Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net
O intepretacji Pisma Świetego - Wersja do druku

+- Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net (http://e-sancti.net/forum)
+-- Dział: Religia w Świecie (/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Nasza wiara (/forumdisplay.php?fid=15)
+--- Wątek: O intepretacji Pisma Świetego (/showthread.php?tid=1376)

Strony: 1 2 3 4 5 6


- Moniczka - 14-05-2006 09:53

Annnika napisał(a):20 To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia*. 21 Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili <od> Boga święci ludzie*.

2P 1, 20-21

Anniko, ale co to znaczy KONKRETNIE. Nie do prywatnego wyjasniania, czyli kto ma wyjaśniać? jak dwie osoby się zbiorą i wyjasniają to już nie jest prywatne? Przecież nawet jak papież siedzi sobie i wyjaśnia to to jest jego prywatne wyjaśnienie.


- Annnika - 14-05-2006 20:43

Tzn. że w przypadku interpretacji Pisma należy oprzeć sie na interpretacji Kościoła Oczko


- Moniczka - 15-05-2006 15:39

Annnika napisał(a):Tzn. że w przypadku interpretacji Pisma należy oprzeć sie na interpretacji Kościoła Oczko

Czyli kto, Anniko?

Czyli Ty i ja - jesteśmy członkami Kościoła. Czyli na naszej interpretacji...?


- Annnika - 15-05-2006 21:42

Powiem tak: jak ja interpretuję jakis fragment, to zawsze moja interpretacja musi zgadzać sie z nauka Hierarchii, z dogmatami, prawdami wiary i ogólnie z zasadami wiary Uśmiech. Dopóki trzymam sie tych rguł - jest szansa że nie zbładzę Język

W przypadku interpretacji np. proroctw z Pisma na spotkaniach to nad poprawną interpretacją czuwa kapłan - pasterz.


- jswiec - 16-05-2006 13:49

Moniczka napisał(a):Nie do prywatnego wyjasniania, czyli kto ma wyjaśniać? jak dwie osoby się zbiorą i wyjasniają to już nie jest prywatne? Przecież nawet jak papież siedzi sobie i wyjaśnia to to jest jego prywatne wyjaśnienie.
To oznacza, że Pisma nie można interpretować w oderwaniu od uznanych już w Kościele interpretacji. Owszem, uznane interpretacje można i trzeba pogłębiać.

Koronny przykład: sobór nicejskiw 781 r. definitywnie wypowiedział się w sprawie kultu obrazów.
Ale w XVI w. wielu Reformatorów przyjęło interpretację Dekalogu jawnie sprzeczną z postanowieniami tegoż soboru.


- Moniczka - 17-05-2006 12:55

jswiec napisał(a):To oznacza, że Pisma nie można interpretować w oderwaniu od uznanych już w Kościele interpretacji. Owszem, uznane interpretacje można i trzeba pogłębiać.

A czy te UZNANE W KOŚCIELE interpretacje to tylko te, które zostały nieomylnie orzeczone przez sobory, papieży itp.? Czy też wystarczy że dana interpretacja jest ogólnie przyjęta w Kościele?

Ośmielę się zauważyć że wiele interpretacji ogólnie przyjętych w Kościele, przez co rozumiem to, co siedzi w głowach wielu katolików, wcale nie jest poprawne.


- tendencja - 17-05-2006 13:11

Moniczka napisał(a):Ośmielę się zauważyć że wiele interpretacji ogólnie przyjętych w Kościele, przez co rozumiem to, co siedzi w głowach wielu katolików, wcale nie jest poprawne.
Na przykład?


- jswiec - 17-05-2006 13:44

Moniczka napisał(a):A czy te UZNANE W KOŚCIELE interpretacje to tylko te, które zostały nieomylnie orzeczone przez sobory, papieży itp.? Czy też wystarczy że dana interpretacja jest ogólnie przyjęta w Kościele?

Z pewnością dotyczy to tylko tego pierwszego przypadku. Interpretacje "ogólnie przyjęte w Kościele" są co najwyżej prawdopodobnymi hipotezami.
Np. w latach 50tych w Amsteradamie Maryja ponoć miała zażądać, aby papież ustanowił dogmat ustanawiający ją "pośredniczką wszelkich łask". Rzym początkowo uznał te objawienia za fałszywe. Obecnie jednak zakaz odbywania pielgrzymek do Amsterdamu [do miejsca objawień] i rozpowszechniania orędzia został zdjęty.

Być może nastąpiło to po maryjnych encyklikach JPII, gdzie zwrot ten jest szczegółowo analizowany i interpretowany. Niemniej dogmatu oficjalnie nie ogłoszono i katolika podobna nauka nie obowiązuje.

Co do sensu Ofiary chrystusa w wydaniu anzelmiańskim IMHO Kościół odrzucił najbardziej szokujące aspekty tej hipotezy [po prawie 9ciu wiekach]:
- w deklaracji kongregacji d/s wiary z lipca 1994
- w najnowszej wersji Katechizmu z grudnia 1993
- w encyklice "Dives in Misericordia" [1980] oraz "Dominum et vivificantem" [1986]

Owszem, przed tymi orzeczeniami także wielu świętych mogło twierdzić co innego:
- św. Tomasz z Akwinu nie wierzył w Niepokalane Poczęcie Maryi
- św. abp Bilczewski interpretował doktrynę anzelmiańską w sposób powszechnie przyjęty w jego czasach
- św. Augustyn postawił momentami fałszywe hipotezy odnośnie grzechu pierworodnego [sprostowane przez św. Tomasza z Akwinu]
- św. Alfons de Liguori miał mariologię niezgodną momentami z nauczaniem IISW

Otóż prawda jest w Kościle odkrywana powoli, mozolnie i niekiedy nie bez ożywionych dysput. Niemniej, jeśli coś jest orzeczone jako dogmat czy też przyjęte na jakimś Soborze powszechnym, z tym już nigdy nie dyskutujemy.
Na przykład nie dyskutujemy nad zakazem kultu obrazów. Możemy jedynie zastanowić się, jak należy rozumieć ten kult w naszych czasach, jak go aplikować unikając zniekształcających go "przegięć".


- Moniczka - 18-05-2006 20:03

tendencja napisał(a):Na przykład?

Pan Jacek (jswiec) dał przykłady Uśmiech

[ Dodano: Czw 18 Maj, 2006 20:04 ]
jswiec napisał(a):[Owszem, przed tymi orzeczeniami także wielu świętych mogło twierdzić co innego:
- św. Tomasz z Akwinu nie wierzył w Niepokalane Poczęcie Maryi

No to troszkę jestem zbita z tropu :/

Mówi się że Tradycja jest wyrażona w pismach Ojców Kościoła


- jswiec - 23-05-2006 15:29

Tylko interpretacje Pisma św. potwierdzone przez Magisterium Kościoła należą do Tradycji.
Zobacz sobie KKK: jest tam równie wiele cytatów z Pisma co wypowiedzi Ojców, Doktorów i Świętych. Te cytowane wypowiedzi są równie nieomylne jak Pismo. Ale to nie znaczy, że wszystko co cytowani Ojcowie, Doktorzy i święci napisali było prawdziwe i że Kościół to uważa za autentyczną Tradycję !!

Przykład: św. Anzelm z Canterbury jest cytowany tylko raz, jako autor słynnej formuły "Wiara poszukująca zrozumienia" [fides quaerens intellectum]. Ta wypowiedź świętego należy do nieomylnej Tradycji.
Natomiast gdy KKK mówi o sensie śmierci Chrystusa, w ogóle nie powołuje się na tego świętego, ale na innych. Po prostu w tym miejscu Magisterium nie włącza poglądów św. Anzelma do Tradycji, podczas gdy wielu wydawało się, że te poglądy jak najbardziej należą do Tradycji.


- krzysiek_enoch - 20-07-2006 00:12

Cytat:Tak sobie patrzą na protestantów i się zastanawiam czy oni się nie boją że jak interpretują sobie Biblię SAMI to się mogła pomylić...
Powiem tak: Boimy się, bo Słowo mówi abyśmy "z bojaźnią i drżeniem zbawienie swoje sprawowali" ale bardziej boimy się czytać Biblię a mimo to ufać ludziom obok niej, nie mówiąc już wbrew niej.


- piotrek1 - 23-07-2006 01:50

wow
zostalem ochrzczony jako katolik ale teraz (juz dosyc dlugo) gdy moja wiara to cos wiecej niz hmmmm... chodzenie do kosciola i odmawianie paciezy bez nawet zastanawiania sie co ja wlasciwe mowie, patrze na inne religie chrzescijanskie i stwierdzam ze pod niektorymi wzgledami wydaja mi sie barzdiej sensowne.jednak nie pod wszystkimi.reasumujac jestem troche w kropce ale mysle ze nie tylko ja przez to przechodze i kazdemu zdaza sie nie watpic moze , ale poszukiwac


- jswiec - 25-07-2006 11:38

Cytat:patrze na inne religie chrzescijanskie i stwierdzam ze pod niektorymi wzgledami wydaja mi sie barzdiej sensowne
Cała tragedia katolickiej katechezy w Polsce polega na tym, że uczy jak być tzw. dobrym katolikiem, ale nie tłumaczy po co to wszystko.
"Aby osiągnąć zbawienie" nic nam też nie mówi, póki nie wiemy dokładnie czym jest zbawienie i po co nam ono w ogóle jest potrzebne. Mówi się, że aby się zbawić potrzebne jest to i tamto [zasłaniając się autorytetem Kościoła], a nie np. że skoro zbawienia każdy z nas intuicyjnie pragnie i polega ono na tym właśnie, a nie na czymś innym, wobec tego należy czynić to właśnie, a nie co innego.

Natomiast protestanci przedstawiają sens zbawienia wyjątkowo precyzyjnie, nie informując jednak katolików, że rozumieją zbawienie w inny sposób. Z protestanckiej wizji zbawienia wynikają niemal automatycznie środki zbawienia, dlatego właśnie wydaje się to na pierwszy rzut oka "rozsądne i atrakcyjne", zaś przepisy katolickie w świetle powyższego przestają odznaczać się jakąkolwiek racjonalnością.

Co do prawosławnych - nie mam pojęcia, jak oni katechizują. Podejrzewam jednak, że jako mniejszość religijna mogą to robić nieco staranniej niż np. w typowych krajach prawosławnych.


- piotrek1 - 26-07-2006 01:15

Cytat:Natomiast protestanci przedstawiają sens zbawienia wyjątkowo precyzyjnie, nie informując jednak katolików, że rozumieją zbawienie w inny sposób
a czym roznia sie te dwie wizje?

[ Dodano: Sro 26 Lip, 2006 01:44 ]
Ks.Marek napisał(a):Zatem chrześcijański radykalizm to nie jakaś wypaczona ideaa funtamentalizmu - jak np 365 nakazów i zakazów które na przestrzeni dziejów z dekalogu wyprowadzili faryzeusze i uczeni w Piśmie - lecz po prostu zdrowe rozgraniczanie pomiędzy złem i dobrem.
bardzo dobrze widac negatywne nastawienie ksiedza do zrobienia przez Żydów z 10 przykazan 365 nakazow
to jak wiec mamy sie odniesc do tego ze KKK zawiera z tego co wiem 2865 punktów ??


- krzysiek_enoch - 28-08-2006 18:28

Cytat:Natomiast protestanci przedstawiają sens zbawienia wyjątkowo precyzyjnie, nie informując jednak katolików, że rozumieją zbawienie w inny sposób. Z protestanckiej wizji zbawienia wynikają niemal automatycznie środki zbawienia, dlatego właśnie wydaje się to na pierwszy rzut oka "rozsądne i atrakcyjne", zaś przepisy katolickie w świetle powyższego przestają odznaczać się jakąkolwiek racjonalnością.
Czy mozesz rozszerzyc swoja wypowiedz? Jak Twoim zdaniem Protestanci rozumieja zbawienie i w ktorych punktach sie z nimi nie zgadzasz?