Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net
Przestałem być katolikiem. - Wersja do druku

+- Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net (http://e-sancti.net/forum)
+-- Dział: Religia w Świecie (/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Nasza wiara (/forumdisplay.php?fid=15)
+--- Wątek: Przestałem być katolikiem. (/showthread.php?tid=3681)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


- ddv - 16-06-2008 20:18

all !
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z faktu iż Bóg nas sprawdza.
W każdej chwili.
Daje nam możliwość poznania siebie - swoich własnych możliwości
Czasem daje man " w kość" - po to byśmy lepiej siebie zrozumieli.
Byśmy się nauczyli dokonywać prawdziwych i dobrych wyborów.
Daje nam odczuć na sobie skutki naszych wyborów.
Daje nam "pobłądzić" teraz.
po to byśmy nie błądzili później.
Poszukaj jeszcze trochę - a odszukasz swoją drogę all Uśmiech


- Anonymous - 17-06-2008 09:27

ddv napisał(a):all !
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z faktu iż Bóg nas sprawdza.
W każdej chwili.
Daje nam możliwość poznania siebie - swoich własnych możliwości
Czasem daje man " w kość" - po to byśmy lepiej siebie zrozumieli.
Byśmy się nauczyli dokonywać prawdziwych i dobrych wyborów.
Daje nam odczuć na sobie skutki naszych wyborów.
Daje nam "pobłądzić" teraz.
po to byśmy nie błądzili później.
Poszukaj jeszcze trochę - a odszukasz swoją drogę all Uśmiech
Zapewne jest w tym jakaś prawda.Można sięgnąć do przykładów proroków Bożych.


Re: Przestałem być katolikiem. - krzysiek_enoch - 30-07-2008 11:41

al.l. napisał(a):Byłem katolikiem ponad trzydzieści lat.Był czas,że byłem bardzo gorliwym wiernym i pobożnym człowiekiem.
Ale od kilku lat ciągle oddalałem się od Kościoła i w sercu nie potrafię już dłużej być katolikiem.
Nie należę do żadnego Kościoła i do żadnego Zboru i nie skłaniam się do żadnej doktryny.
Czytam czasami Biblię i wierzę w Boga.Wydaje mi się,że jestem człowiekiem moralnym- przynajmniej tak ja czuję i tak mówią mi najbliżsi.Niestety nie mogę być katolikiem wbrew sobie i swoim wewnętrznym przekonaniom.
Dodam,że nieustannie odczuwam obecność Boga i niemal wszystko co czynię, czynię w Jego obecności.Nieustannie z Nim rozmawiam,wymieniam myśli itp.
Czy to,że nie czuję się katolikiem, oznacza,że zostanę potępiony?
Proszę o poważne wypowiedzi zwłaszcza księży.
Z wyrazami szacunku
al.l.
Wiesz, ja też przez kilkanaście lat byłem katolikiem. W pewnym momencie zacząłem jednak odkrywac sprzecznosci pomiędzy nauczaniem Kościoła Katolickiego a Biblią (kult Marii - Matki Pana, kult "świętych", msza, czyściec, obrazy, papież i wiele innych). Przez długie miesiące starałem się znaleźc Biblijne uzasadnienie dla tych nauk ale okazało się, że są one po prostu sprzeczne z prostym Słowem Bożym zapisanym w Piśmie Świętym. Jest wiele książek, artykułów i dyskusji intrenetowych próbujących bronic doktryny katolickiej. Czasami teksty te przepełnione są nawet wersetami Biblijnymi ale z regułu wyrwanymi z kontekstu. Bardzo często teksty te podważają samą wartośc Biblijnych argumentów (w stylu "co prawda Biblia mówi ... ale Tradycja zawsze rozumiała to tak ..."). Często argumentacja opiera się wyłącznie na filozofii, logice, uczuciach. Trzeba byc ostrożnym aby nie dac się omamic tymi spekulacjami!
Swojej decyzji odejścia z KRK absolutnie nie żałuję. Jest mi żal, że tak wielu rodaków żyje i umiera w tym zwodniczym systemie ale chwała Bogu, że cały czas powołuje On coraz to nowe dzieci Boże a Jego Słowo nadal jest żywe i przekonuje.
Polecam Ci nawiązanie kontaktu z jakimis ludźmi opierającymi swą wiarę na Biblii. Jeśli masz z tym problem napisz na priv - w miarę możliwości pomogę.
Trzymaj się!


- Ks.Marek - 30-07-2008 23:22

Cytat:Pytam więc PO CO założyłeś ten temat???
Słuszne pytanie, albowiem autor wątku
al.l. napisał(a):Czy to,że nie czuję się katolikiem, oznacza,że zostanę potępiony?
A katolikiem sie jest, albo nie. To nie kwestia czucia, tylko sprawa sumienia, wyborów, decyzji, etc.

____________
moderatorskie 3 grosze:

Inkwizytora, Smoka i Kylliana posty lecą do innego topika.
http://forum.ewangelizacja.pl/viewtopic.php?p=117240#117240



- Anonymous - 31-07-2008 07:32

Cytat:"Ks.Marek"
A katolikiem się jest, albo nie. To nie kwestia czucia, tylko sprawa sumienia, wyborów, decyzji, etc.
Myśli ksiądz,że to kwestia mojego wyboru?
A jeżeli sumienie-jak to ksiądz prawidłowo ujął-napomina mnie,że nie powinienem być katolikiem...Moja decyzja wzięła się właśnie z głosu sumienia.Więc wybór,decyzja i sumienie są ze sobą w zgodzie.
A dlaczego założyłem ten temat?
Otóż chciałem poznać stanowisko osoby duchownej np.księdza.
Nie chcę być zadufanym czy pyszałkiem i dopuszczam działanie diabła i dlatego konfrontacja jest jak najbardziej potrzebna.
Dziękuje za wypowiedź i pozdrawiam serdecznie.


- Ks.Marek - 31-07-2008 08:03

al.l. napisał(a):Moja decyzja wzięła się właśnie z głosu sumienia.Więc wybór,decyzja i sumienie są ze sobą w zgodzie.
Masz pewność 100%?
al.l. napisał(a):Nie chcę być zadufanym czy pyszałkiem i dopuszczam działanie diabła i dlatego konfrontacja jest jak najbardziej potrzebna.
A jeśli w tym wypadku jest, to co wówczas?


- Anonymous - 31-07-2008 11:35

Ks.Marek napisał(a):Masz pewność 100%? A jeśli w tym wypadku jest, to co wówczas?
ad.1.Nie mam pewności-lecz miałem ją w chwili pisania tego wątku.
ad.2.Poddałbym się osobie,która ma moc rozeznawania duchów i musiałbym jej zaufać...


- nieania - 31-07-2008 13:11

Zauważyłam, że na KK jest najwięcej ataków ze strony ateistów, satanistów innowierców.... Dla mnie to pewne potwierdzenie, że szatan próbuje zniszczyć nasz Kościół odciągnąć jak najwięcej ludzi. Ale atakuje nie tylko wszystkich na raz, każdego człowieka z osobna również.


- Jockey - 31-07-2008 13:19

al.l. napisał(a):ad.2.Poddałbym się osobie,która ma moc rozeznawania duchów i musiałbym jej zaufać...
a jak będziesz weryfikować charyzmat u tej osoby?


- krzysiek_enoch - 31-07-2008 14:31

nieania napisał(a):Zauważyłam, że na KK jest najwięcej ataków ze strony ateistów, satanistów innowierców.... Dla mnie to pewne potwierdzenie, że szatan próbuje zniszczyć nasz Kościół odciągnąć jak najwięcej ludzi. Ale atakuje nie tylko wszystkich na raz, każdego człowieka z osobna również.
Szkoda, że "innowierców" (domyslam się, że chodzi tu m.in. o nas protestantów) stawiasz obok satanistów.

Uwierz mi że wszystko, co piszę na tym forum wynika mojej miłości do Was i z chęci pokazania Wam tego ogromu piękna, jakie kryje się w prostym Slowie Bożym.

Czasami myślę o ludziach tkwiących w różnego rodzaju religiach, jakby ulegli tzw. "syndromowi sztokholmskiemu" (jest to zjawisko znane w psychologii, gdy ofiara staje się emocjonalnie związana ze swoim porywaczem). Ktoś ograbia ich z prawdy, z wolności a oni nadal kurczowo trzymają się swojego oprawcy. Więcej - kochają go. Gdy patrzy się na to z boku, to naprawdę przykry widok.


- Kyllyan - 31-07-2008 14:52

krzysiek_enoch napisał(a):Uwierz mi że wszystko, co piszę na tym forum wynika mojej miłości do Was i z chęci pokazania Wam tego ogromu piękna, jakie kryje się w prostym Slowie Bożym..
Ale uważasz, że my go nie znamy Oczko


- Ks.Marek - 31-07-2008 15:02

al.l. napisał(a):ad.1.Nie mam pewności-lecz miałem ją w chwili pisania tego wątku.
A zatem wątpliwośc jest. A kiedy ona występuje, to może być punktem zwrotnym dla wątpiącego. Polecam schemat: teza-antyteza-synteza. U mnie działa zawsze bez pudła.
al.l. napisał(a):ad.2.Poddałbym się osobie,która ma moc rozeznawania duchów i musiałbym jej zaufać...
Polecam patrona dnia dzisiejszego, Św. Ignacego z Loyoli oraz jego Ćwiczenia Duchowne.


- Polonium - 31-07-2008 15:11

Al.l napisał :
Cytat:Byłem katolikiem ponad trzydzieści lat.Był czas,że byłem bardzo gorliwym wiernym i pobożnym człowiekiem.
Ale od kilku lat ciągle oddalałem się od Kościoła i w sercu nie potrafię już dłużej być katolikiem.

Najpierw powinieneś znaleźć przyczynę kryzysu wiary, czyli coś co zrodziło w Twej duszy wątpliwości. Jak piszesz, było coś co spowodowało, że zacząłeś się oddalać od Kościoła, być może był to nawet grzech.
Z drugiej strony jednak piszesz, że byłeś gorliwym wiernym. Ale też zauważyłem poczucie winy.Piszesz, że oddalałeś się i to spowodowało, że zacząłeś się wahać w kwestii bycia katolikiem.

To by wskazywało na pewien lęk, na zwątpienie lub inne poważne problemy w życiu. Skoro ponad 30 lat byłeś katolikiem, a teraz zaistniały problemy, to jedynym rozwiązaniem będzie tu szczera rozmowa z księdzem. Może istnieje inny czynnik oddalający Ciebie od wiary i należałoby go za wczasu wykorzenić. Z mojej strony mogę życzyć, byś nie ulegał złu i wciąż trwał w wierze. Nie poddawaj się i rób wszystko, byś wytrwał w Kościele Katolickim jak najdłużej mimo przeciwności jakich doświadczasz. Pokój. <><


- nieania - 31-07-2008 23:05

"Innowiercy" to dla mnie wyznawcy wszystkich innych religii.


- Anonymous - 01-08-2008 07:37

nieania-nie sądzę,abym atakował Kościół,chyba że to nie do mnie te słowa...

Ks.Marek
-a więc wątpliwości to znak,że nie idę drogą Bożą...Co do św.Ignacego,to kiedyś praktykowałem duchowość ignacjańską i jego Ćwiczenia znam dobrze,że się tak wyrażę.
Mam jednak takie pytanie do księdza Marka:
Luter i Kalwin nie mieli wątpliwości a jednak według Kościoła oni poszli drogą odstępstwa.Czy zatem brak wątpliwości nie może oznaczać pychy?
Ja ze swej strony mogę obiecać,że jeszcze raz przeanalizuję wszystko i otworzę się na łaskę stosując jednocześnie księdza zalecenia.

Polonium dużo w tym racji co piszesz i jak napisałem do księdza Marka tak i Tobie daję słowo,że będę jeszcze raz próbował od nowa.

krzysiek_enoch dziękuję za Twoje zaangażowanie i chęć pomocy.Biblię przeczytałem kilkakrotnie a i nie jedną lekturę duchową.Na razie jednak nie czytam nic.

[ Dodano: Pią 01 Sie, 2008 07:45 ]
Cytat:krzysiek_enoch, Powiedz mi al.l. czy Bóg dał Ci jakąkolwiek inną natchnioną Księgę poza Biblią?
A jeśli nie dał, to czy powinniśmy poszukiwać innych ksiąg?
Myślę,że natchnienie czy też tchnienie boże i działanie Ducha Świętego nie ogranicza się li tylko do Biblii.Wierzę,że Bóg działa przez te 2000 lat chrześcijaństwa i przemawia ustami wielu pobożnych ludzi.Tak sądzę...