Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net
Palenie sziszy - Wersja do druku

+- Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net (http://e-sancti.net/forum)
+-- Dział: Inne tematy (/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Wolne forum (/forumdisplay.php?fid=20)
+--- Wątek: Palenie sziszy (/showthread.php?tid=4166)

Strony: 1 2


Palenie sziszy - Zahara - 18-12-2008 17:36

Z tego co się orientuję palenie sziszy, w której wykorzystujemy tytoń jest grzechem (jeżeli się mylę niech mnie ktoś poprawi).

Czy w związku z tym mogę palić fajkę wodną przy wykorzystaniu ziół (nie żadnych substancji narkotycznych, tylko zwykłych sproszkowanych roślinek z pola) zamiast tytoniu owocowego?


- omyk - 18-12-2008 17:50

...a po co?

Nie odrzuca cię to, że bierzesz coś, co służy do palenia tytoniu, na czym zarabiają osoby robiące biznes na ludzkim raku płuc i grzechu ciężkim, że odprawiasz trochę "zabawę w palenie"? Przecież to bez sensu i chyba też gorszące...

Na moje sumienie nie możesz. Ale każdy ma swoje. Wg niego powinnaś postępować.


- Polonium - 18-12-2008 17:52

Zahara napisała :
Cytat:Czy w związku z tym mogę palić fajkę wodną przy wykorzystaniu ziół (nie żadnych substancji narkotycznych, tylko zwykłych sproszkowanych roślinek z pola) zamiast tytoniu owocowego?

Sceptycznie się do tego odnoszę. Zresztą to forum nie jest po to by o takich rzeczach za bardzo mówić. Sproszkowane roślinki z pola, powiadasz ? To określenie wieloznaczne, więc spodziewaj się raczej odpowiedzi przeczącej przynajmniej z mej strony. Nie chcę mieć wyrzutów, że za tymi niewinnymi słowami może się kryć równie dobrze kwestia legalizacji narkotyków, której mówię NIE. Zrozum mój sceptycyzm. Poza tym jako chrześcijanka znasz zapewne słowa Św.Pawła : "Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła". Więcej dopowiadać nie muszę.


- omyk - 18-12-2008 17:53

Polonium, przecież Zahara wyraźnie napisała, że NIE chodzi o narkotyki.
Dlaczego słowo "zioło" kojarzy ci się z jednym? A melisa? Rumianek? Mięta?
Nie mniej jednak ja również jestem przeciwna, choć z zupełnie innych powodów.


- Polonium - 18-12-2008 17:58

Wolę uwrażliwić na te słowo. Są zioła a "zioła". Niby węgiel, wodór, tlen, azot. Jednak od połączeń tych związków zależy toksyczność bądź efekt leczniczy. Na przykład składnik muchomora sromotnikowego - amanityna może zawsze zabić, a z kolei karoteny, antocyjany zawarte jako barwniki w roślinach są bezpieczne.


- Zahara - 18-12-2008 18:05

omyk napisał(a):Nie odrzuca cię to, że bierzesz coś, co służy do palenia tytoniu, na czym zarabiają osoby robiące biznes na ludzkim raku płuc i grzechu ciężkim, że odprawiasz trochę "zabawę w palenie"?

Nie odrzuca mnie, bo już nie ma od czego. Od dłuższego czasu nie palę i raczej nie mam zamiaru do tego wracać. Ale czuję jak moje sumienie powoli się uwrażliwia i wyostrza na różne rzeczy, dlatego zadaję pytania. Ten temat po prostu nie był dla mnie jasny.


- omyk - 18-12-2008 18:34

Zahara - nie chodziło mi o papierosy, ale właśnie o palenie shi-shy. Dla mnie to jest odrzucające...
Dobrze, że pytasz, może xMarek odpowie jako duchowny Uśmiech A najlepiej zapytać chyba spowiednika.
Czy jednak nie jest tak, że szukasz zamiennika? Nie chcąc rezygnować z palenia czegoś, szukasz takiego zamiennika, który uśpi twoje sumienie i będzie wilk syty i owca cała?
W chrześcijaństwie chodzi o to, żeby wilk nie był syty Oczko


- Zahara - 18-12-2008 18:46

omyk napisał(a):Zahara - nie chodziło mi o papierosy, ale właśnie o palenie shishy.

Omyku, mnie również Uśmiech

omyk napisał(a):Czy jednak nie jest tak, że szukasz zamiennika? Nie chcąc rezygnować z palenia czegoś, szukasz takiego zamiennika, który uśpi twoje sumienie i będzie wilk syty i owca cała?
W chrześcijaństwie chodzi o to, żeby wilk nie był syty Oczko

Pudło. Po prostu pytam. Jeżeli palenie sziszy w taki sposób jest złe to uszanuję to i ze spokojem wdrożę. Nie czuję się uzależniona od jej palenia, więc nie jest moim celem szukanie jakiegokolwiek zamiennika. Chcę żyć z Bogiem, a jeśli oznacza to całkowitą rezygnację z sziszy to naprawdę nie widzę problemu Uśmiech


- Annnika - 18-12-2008 19:27

A ja akurat miałam okazję palić sziszę - ilość tytoniu znikoma, palona głównie melasa i suszone owoce (nawet nie wolno wywozić kostek z marihuaną, celnicy zatrzymają, w Polsce kupi się te owocowe tylko) - a dym filtrowany prze wodę Uśmiech - nawet mi pomogło, bo zmusiło płuca do intensywniejszej pracy i skróciło czas wychodzenia z zapalenia Szczęśliwy

Uważałabym to za coś niepokojącego gdyby ktoś regularnie się tak "bawił". U mnie to 1-2 razy do roku.

PS. Ja jestem uczulona na dym papierosowy, a po sziszy nic mi nie było Język


- Zahara - 18-12-2008 19:34

A jakie jest w takim razie zdanie Kościoła na ten temat? Czy mógłby się wypowiedzieć któryś z duchownych?

Nie to, żeby zdanie forumowiczów było dla mnie mało cenne, ale zauważam rozbieżności Uśmiech


- Chadkeren - 18-12-2008 22:31

Nie pali się tytoniu tylko melasę. W jednej porcji jest tyle tytoniu co w papierosie (na 1,5 godziny palenia sziszy). Fajna sprawa kiedy można sobie usiąść w ze znajomymi w kółku, albo przy stole. Do tego dobra herbatka albo piwo (chyba że wg Was picie piwa jest grzechem :]). Ogólnie podobno nie powinno się tego zbyt dużo palić, bo wiadomo, nie jest to powietrze, może wywoływać choroby płuc. Dlatego nie można przesadzać i palić całej sziszy samemu [-X . Szczęśliwy ale chyba nikt na takie głupie pomysły nie wpada.
Czy to grzech? Nie mam pojęcia. Myślę, że z umiarem można.


- omyk - 18-12-2008 23:47

Najprościej zapytać: What would Jesus do? Uśmiech

I czy moje zachowanie by Mu się podobało, gdyby obserwował mnie siedząc obok. A przecież obserwuje i zna każdą myśl... Uśmiech


- Kyllyan - 19-12-2008 14:13

Ja tylko czekam aż ktoś kiedyś zada pytanie: jakie jest zdanie Kościoła na temat dłubania w nosie. Oczko

[ Dodano: Pią 19 Gru, 2008 13:18 ]
Cytat:Palenie sziszy może być bardziej szkodliwe dla zdrowia niż palenie papierosów[5][6][7]. WHO ocenia, że w regionie wschodnim basenu Morza Śródziemnego palenie sziszy odpowiada za około 17% przypadków gruźlicy[
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szisza


- Polonium - 19-12-2008 14:31

Annnika napisał(a):A ja akurat miałam okazję palić sziszę - ilość tytoniu znikoma, palona głównie melasa i suszone owoce (nawet nie wolno wywozić kostek z marihuaną, celnicy zatrzymają, w Polsce kupi się te owocowe tylko) - a dym filtrowany prze wodę Uśmiech - nawet mi pomogło, bo zmusiło płuca do intensywniejszej pracy i skróciło czas wychodzenia z zapalenia Szczęśliwy

Uważałabym to za coś niepokojącego gdyby ktoś regularnie się tak "bawił". U mnie to 1-2 razy do roku.

PS. Ja jestem uczulona na dym papierosowy, a po sziszy nic mi nie było Język

Szisza wprawdzie nie uzależnia, ale sądzę, że olejki eteryczne też są dobre do inhalacji i też mogą być równie skuteczne jak owa szisza, będąca wprawdzie bezpieczniejszą konkurencją dla papierosów. Polecam następujące olejki eteryczne np. miętowy, tymiankowy, rumiankowy, lawendowy.

W sziszy wdychany jest dym ze spalonych owoców i ziół leczniczych - można to wprowadzić w sanatoriach jeśli nie wzbudzi kontrowersji, ale nic nie zastąpi aromatu świeżego olejku eterycznego. Cytryny, inne cytrusy i limonki też mają olejki eteryczne.

Ciekawostka : Dodam, że kadzidło używane w celach liturgicznych i do okadzania mieszkań to też palone zioła. Każdy zna ów charakterystyczny zapach.


- Annnika - 19-12-2008 17:42

Polonium napisał(a):Ciekawostka : Dodam, że kadzidło używane w celach liturgicznych i do okadzania mieszkań to też palone zioła. Każdy zna ów charakterystyczny zapach.

Od teog boli mnei główa, od sziszy nie Język

NIe wpadajmy w paranoję. Nie nabawię sięgruźlicy przy paleniu sziszy raz na rok. Gorzej zaszkodzę sobie jedząc dużo smażeliny czy słodycze.