Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net
Beatyfikacja JP II - Wersja do druku

+- Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net (http://e-sancti.net/forum)
+-- Dział: Chrześcijanie w Internecie (/forumdisplay.php?fid=7)
+--- Dział: Ciekawe Tematy (/forumdisplay.php?fid=27)
+--- Wątek: Beatyfikacja JP II (/showthread.php?tid=5508)



Beatyfikacja JP II - Nicol@ - 01-05-2011 19:56

Nasze pierwsze wrażenia po beatyfikacji JP II
Jak mogli byśmy ocenić stan naszej wiary na ten wielki moment, tu i teraz?
Spróbujmy zastanowić się nad naszym sumieniem i zadać sobie samym to pytanie: Czy nauka błogosławionego JP II jest nam nadal bliska i zgodna z Jego Testamentem oraz, jak przeżyliśmy ten ważny moment Jego beatyfikacji. Spróbujmy pokusić się o refleksje na ten temat.


- Scott - 03-05-2011 16:19

Niesamowite przeżycie, mamy w Niebie już oficjalnie wystawiennika. Co prawda odczuwałem już od dawna owoce takiej modlitwy, już przy egzorcyzmach w 2006, wtedy tak realnie odczułem co to właściwie znaczy świętych obcowanie...


- Nicol@ - 03-05-2011 22:12

Tak, to jest coś ponad nami, niby dzieje się w naszej obecności, teraz, kiedy żyjemy, ale ciągle jest jakby enigmą. Nie umiem w to uwierzyć, że żyłam z Nim na tej ziemi, że byłam obecna w Jego rodzinnym domu w Wadowicach, które są o przysłowiowy rzut beretem od mojego domu, że byłam na Jego Grobie, że czytałam Jego dzieła, w końcu, że jestem Jego pokoleniem... Tyle szczęścia naraz, tzn. w moim jednym życiu, ale jakże szczęśliwym życiu. I, czy ono będzie długie, czy krótsze, już teraz nie ma znaczenia. Poznałam wszystko i wszystkich w Jego Osobie, I to mi wystarczy.


- M. Ink. * - 03-05-2011 22:19

Trudny temat i można szeroko pisać, ale jednym na pewno chcę się podzielić. Od pewnego momentu mojego życia zacząłem "meblować" swe wewnętrzne mieszkanie rzeczami, które pochodziły bezpośrednio lub pośrednio od Niego. Dziś czasami możemy nie zdawać sobie sprawy jak wielki wpływ ma wciąż na nasze życie. Coś wydaje się oczywiste, bo tak jest. Żyjemy tym, nie wiedząc, że mamy to dzięki Niemu. Myślę, że można to dostrzec i w szerokiej perspektywie przemian w naszym kraju, ale także w codziennym życiu małych społeczności. Jedną z takich, szkołę w której uczę, mam możliwość obserwować i widzę konkretne materialne i sytuacyjne pochodne światła, jakim Jan Paweł II oświetlił mroki naszej teraźniejszości.


- Nicol@ - 04-05-2011 10:13

M. Ink. * napisał(a):pochodne światła, jakim Jan Paweł II oświetlił mroki naszej teraźniejszości.
Ładnie to powiedziałeś.
M. Ink. * napisał(a):Od pewnego momentu mojego życia zacząłem "meblować" swe wewnętrzne mieszkanie
Myślę, że nie tylko ty inky; nasze wnętrza - wnętrza wszystkich nas Polaków są odnowione, każde na swój sposób. Każdy niemalże rodak nosi teraz inne wnętrze, bo nie wierzę w to, żeby choć jedno bodaj uległo stagnacji. Każde uległo przemianie. Trzeba by chyba być "zatwardziałym twardzielem", żeby tej zmiany nie poczuć w sobie samym.
Oglądając tę uroczystość w TV, zastanowiłam się, jaka teraz byłaby moja reakcja podczas oddawania Mu czci przy Grobie? Chyba podobna, jak była kilka lat temu. Może wzmożona dwakroć:?: Nie umiem tego ocenić, ale te przeżycia na pewno nie byłyby takie same. To tak trudno oddać słowami, a wydaje się być takie proste :aniol:
Fakt, że czarnoskóry ochroniarz Grobu bł. JP II wzruszył się, gdy usłyszał z naszych ust słowa "Barki" i nas serdecznie powitał , było dla nas czymś zjawiskowym. My, oczywiście byliśmy wtedy bardzo dumni z faktu, że jesteśmy Polakami. Myślę, że cały czas (i w czasie Jego pontyfikatu, jak i po śmierci) czujemy, że mamy jakiegoś typu PRIORYTET, kiedy o Nim mówimy.

[ Dodano: Pon 09 Maj, 2011 18:39 ]
Bardzo ciekawy artykuł zamieszczono w Dzienniku Zachodnim, który poniżej:

Papież znalazł klucz do naszych emocji


- Scott - 09-05-2011 22:32

Nicol@ napisał(a):Tak, to jest coś ponad nami, niby dzieje się w naszej obecności, teraz, kiedy żyjemy, ale ciągle jest jakby enigmą. Nie umiem w to uwierzyć, że żyłam z Nim na tej ziemi, że byłam obecna w Jego rodzinnym domu w Wadowicach, które są o przysłowiowy rzut beretem od mojego domu, że byłam na Jego Grobie, że czytałam Jego dzieła, w końcu, że jestem Jego pokoleniem..
Wiesz...ta ilość dobra tylko dlatego że ktoś odpowiedział na powołanie, to niesamowite. Realnie zmienił świat, dotknął serc nawet tych którzy byli mu obcy lub wręcz wrogami. Bo kochał Boga, bo stawiał Go na pierwszym miejscu, bo widział Jezusa w każdym człowieku...Pokazał sposób patrzenia na każdego w zupełnie innym świetle..Ale jednocześnie wymagał, jednocześnie stawiał wysoko poprzeczkę - to własnie to z czym nam dzisiaj najtrudniej, z aktywacją tego co ważne ale cięzkie do uruchomienia w nas, i dla mnie to najważniejsza cześć Jego pontyfikatu...


- Nicol@ - 10-05-2011 14:59

Scott napisał(a):Realnie zmienił świat, dotknął serc nawet tych którzy byli mu obcy lub wręcz wrogami.
Niezaprzeczalnie masz rację Scott.
Wiele ciekawych słów można się doczytać w artykule "O wielkości człowieka świadczą jego wrogowie".


- TOMASZ32-SANCTI - 11-05-2011 00:33

Dla mnie ten czas jest czasem wyjątkowym, gdyż dzięki tej beatyfikacji mogłem dostrzec jednosć wśród ludzi. Ten człowiek tak wiele ukazał, że pamięć o nim pozostaje na długo w sercu. Ale też zauważam, że ta jedność ludzi ma miejsce wtedy, kiedy dochodzi do tak wielkich wydarzeń: najpierw to smutne czyli odejście naszego papieża do domu Ojca a potem radosne czyli wyniesienie tego człowieka do chwały ołtarzy. Szkoda, że do jedności ludzi potrzeba takich wydarzeń, że ta jedność nie trwa przez dłuższy czas. Wielu ludzi uważa naukę naszego papieża za coś co zakorzenia sie głeboko w sercu, w pamięci, ale szkoda, że tak nie wiele ludzi zyje tą nauka na codzień, że zapomina o tym wszystkim czego nauczał Jan Paweł II za swojego zycia. Myślę, że żyjac taką nauką napewno świat jak i nasz kraj wyglądałby całkiem inaczej. Beatyfikacja minęła i spodziewam się, że bardzo szybko ta jedność wśród ludzi zniknie do czasu aż połaczy nas znowu jakieś wydarzenie, najczęściej łączą ludzi rózne tragedie. Czy potrzeba na nie czekać aby zobaczyć jedność wśród ludzi?

Jan Paweł II by wielkim papieżem, wielkim Apostołem, wielkim Polakiem, ale jeszcze wiekszym człowiekiem. Dlaczego? Ponieważ skupiał na sobie w sposób bardzo widoczny dla wszystkich te trzy wielkie cnoty: wiarę, nadzieję i miłość. To było u Niego tak widoczne, że aż promieniało od Niego tymi cnotami, każdy kto słuchał, każdy kto widział i każdy kto miał z nim kontakt z Janem Pawłem II mógł doświadczyć zarówno miłości, nadziei jaką przekazywał w swoim nauczaniu jak i pogłębić swoją wiarę - nauki papieża docierały w sposób bardzo prosty do wielu ludzi.

Myślę, że warto by było cześciej zagłębiać się wnauczanie Jana Pawła II, aby zrozumieć sens włąsnego życia, sens miłości, sens cierpienia i sens wiary w Boga - tak jak to widział Jan Paweł II.
To wszystko pragnął i starał się tez przekazywać. Jego nauka może zmieniać oblicze naszego upadajacego kraju - o ile będzie się częściej korzystało z Jego nauki.


- Scott - 11-05-2011 14:21

Nicol, z tymi osobami z którymi się nie zgadzał to jednocześnie otaczał miłością tak że nawet oni płakali kiedy odszedł, dialogował, wchodził na drogę ekumenizmu a sam nie ustępował w swojej wierze w żaden sposób. I znowu świetny sposób dialogu... Ile by można tak rozmawiać. Duży uśmiech


- Nicol@ - 11-05-2011 15:00

Ależ Scott, przecież na tym polega Jego Siła i Jego Testament, by dużo mówić nie o Nim samym lecz o Jego spojrzeniu na Boga, na Wiarę, wreszcie na ludzi i tych złych i dobrych, w Jego rozumieniu - na ludzkość. Znalazłam ciekawy wywiad z biografem JP II - Bernardem Lecomte, który powiedział kilka ciekawostek o tym Wielkim Człowieku. Oto artykuł zatytułowany:
JP II wymykał się schematom

[ Dodano: Pią 20 Maj, 2011 19:55 ]
Błogosławiony JP II "doczekał się" pomnika, jakiego nie miał dotychczas.
Kontrowersyjny pomnik JP II powstał w Rzymie.
Ale za to Fatima zrekompensowała Błogosławionemu cudem na niebie:

[Obrazek: Kolejny_cud_Jana_Pawla_5257800.jpg]
oraz
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110514/KRAJSWIAT/963117995


- Scott - 05-06-2011 10:39

Z tego co wiem to jest komisja która zajmie się tym pomnikiem. Jest tak duchowny więc dowiemy się za niedługo co z nim będzie...


A tak ogólnie w temacie, to warto wspomieć tutaj jeszcze o tym że Jan Paweł przez swoje "nie lękajcie się", "otwórzcie drzwi Chrystusowi" sprawił że Kościół na wschodzie gdzie były zakazy wchodzenia do Kościoła min w mundurach wojskowych, czy na zachodzie gdzie katolicy nie ujawniali swojej wiary w imie poprawności politycznej wyszli z katakumb...Jeden z najważniejszych aspektów jego pontyfikatu.


- Nicol@ - 05-06-2011 20:25

Cytat:A tak ogólnie w temacie, to warto wspomieć tutaj jeszcze o tym
Wiesz Scott, że "zainspirowałeś" mnie do dalszych poszukiwań ciekawostek o życiu JP II. I znalazłam bardzo ciekawe rzeczy o naszym błogosławionym.
Znajdziesz je TU
W zakładce po lewej wszystko o NIM, bogata galeria fotografii. Polecam lekturę.