Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net
Transseksualizm - Wersja do druku

+- Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net (http://e-sancti.net/forum)
+-- Dział: Chrześcijanie w Internecie (/forumdisplay.php?fid=7)
+--- Dział: Ciekawe Tematy (/forumdisplay.php?fid=27)
+--- Wątek: Transseksualizm (/showthread.php?tid=5650)



Transseksualizm - bashca - 06-10-2011 00:24

(05-10-2011 21:42 )spioh napisał(a):  piano, bo lesbijki mają dziecko, czy zgroza, że u dziecka zdiagnozowano zaburzenia tożsamości płciowej, czy zgroza, że za granicą nie czekają do 18 roku życia z rozpoczęciem terapii hormonalnej?

Spioh a czy leczenie hormonalne jest jedynym sposobem leczenia?Równie dobrze homoseksualizm może być skutkiem jakiegoś wydarzenia z przeszlości , a raczej wychowywania sie w atmosferze która tak wpłynęła na rozwinięcie osobowości/sfery seksualnej, co nie musi być związane z płcia mózgu tylko z traumatycznymi przeżyciami ( gwałt, dyskryminajcja, itp) Wtedy odpowiednia terapia psychologiczna powinna przynieść owoce


RE: Homoseksualne rodziny zastępcze? - spioh - 06-10-2011 01:02

ale basiu, homoseksualizmu nie leczy się hormonalnie. u dziecka stwierdzono zaburzenia tożsamości płciowej a nie orientacji seksualnej


RE: Homoseksualne rodziny zastępcze? - bashca - 07-10-2011 23:08

(06-10-2011 01:02 )spioh napisał(a):  ale basiu, homoseksualizmu nie leczy się hormonalnie. u dziecka stwierdzono zaburzenia tożsamości płciowej a nie orientacji seksualnej
faktycznie , miałam na myśli transseksualizm, nie homoseksualizm, chodziło mi o to że przecież nie mozna stwierdzić jakie są podstawy tego że ten chłopiec nie akceptuje swojej płci. Przecież równie dobrze wpływ na to może mieć to że wychowywał się w związku lesbijskim, po co od razu uciekac sie do terapii hormonalnej? może psychologiczna pomoc by pomogła?w końcu transseksualizm nie bez powodu znajduje się w Międzynarodowej Statystycznej klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych.
Tak wogóle to terapia hormonalna jest dozwolona przez Kosciół? nie wydaje mi się, terapia psychologiczna - owszem


RE: Homoseksualne rodziny zastępcze? - spioh - 08-10-2011 00:13

ano owszem. dwie "matki kochające inaczej" mogły mieć na to wpływ, więc dziwię się, że jakiś lekarz (a może w tym wypadku konował?) zdecydował się już na podjęcie terapii hormonalnej. pytanie też na ile dziecko było diagnozowane pod różnymi kątami, a nie tylko w kierunku ts, na co z tego co wiem, nie ma solidnego testu/badania, stąd logika wskazuje, że należałoby wykluczyć wszystkie inne powody takiego zachowania dziecka oraz poczekać na jakąkolwiek dojrzałość, bo nawet jeśli nie dzięki terapeucie to może samo, przez rozwinięcie autorefleksji, potrafiłoby ustalić skąd takie w nim pragnienia czy niechęć do płci męskiej. najpierw dziecko przerobią, bo dziecko chce, a potem będą się zastanawiać i kręcić filmy na dicovery pt. zmiełem/am płeć, a teraz po latach znów chcę wrócić do pierwotnej. (gdzieś na chyba youtube mi wpadło coś takiego w oko, jak parę osób się wypowiadało, że ileś tam lat. przeżyli w tej płci co wydawało im się, że mają psychicznie po czym dochodzili do wniosku, że jednak biologiczna była lepsza)
natomiast w przypadku transseksualizmu w ogóle z tego co widzę w google, i co napisali w podręczniku do psychopatologii, to terapia psychologiczna w przypadku faktycznego trans nie daje nic, więc zostaje tylko "korekta" ciała.
a co Kościół na to? mnie uczono, że terapia podpada pod kategorię wykroczenia moralnego (ze względu na niszczenie zdrowego fizycznie organizmu prowadzące do bezpłodności), z kolei na e-kai jakiś czas temu pisali, że owszem, mimo że jest to wykroczenie, a w papierach kościelnych nie wymazuje się poprzednich danych, to dyspensuje się (po uprzednim przebadaniu każdej sprawy indywidualnie) i taki człowiek normalnie funkcjonuje w Kościele (z małżeństwem, kapłaństwem włącznie - choć nie udało mi się w necie wyszperać opisanego przypadku takiego księdza czy zakonnika ;p )


RE: Homoseksualne rodziny zastępcze? - omyk - 08-10-2011 00:22

hmm. w ogóle dziecko ma strasznie plastyczną psychikę i wiele można mu wmówić nawet nie tyle wprost, co swoim zachowaniem i przykladem. Jeżeli te dwie kobiety wychowywały go w "świecie bez mężczyzn", dawały do zrozumienia, że mężczyzna w praktyce nie jest do niczego potrzebny, bo tu przecież one same sobie radzą itd., to chłopak mógł dojść do wniosku, że on też chce być taki jak "mamusie" i żyć tak samo - ot, siła autorytetu rodzicielskiego w latach wczesnego dzieciństwa. Pisałam o tym już wcześniej, ale nie rozwinęłam tematu na tyle mocno.

Btw. co w ogóle sądzicie o zjawisku transseksualizmu? dosyc ciekawy temat, a mało danych w sieci do poczytania - jak już coś jest, to zwykle na niekatolickich stronach.