Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net
Taniec uwielbienia w Kościele - Wersja do druku

+- Forum Ewangelizacyjne e-SANCTI.net (http://e-sancti.net/forum)
+-- Dział: Religia w Świecie (/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Pozostałe (/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Wątek: Taniec uwielbienia w Kościele (/showthread.php?tid=788)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


Taniec uwielbienia w Kościele - Annnika - 10-09-2005 16:23

Mam nadzieję, że tym razem dobrze trafiłam z działem :] - wyszukiwarka też mi nie wskazała tematu jako już wykorzystanego Oczko

A do celu. Co myślicie o okazywaniu uwielbienia także przez taniec :?: Nie mówię, że na Mszy Świętej "publicznej", bo faktycznie możnaby wywołać zgorszenie. W końcu człowiek w przeciwieństwie do aniołów jest istotą także cielesną, wiec skoro uwielbiać Boga całkowicie... to także i ciałem Uśmiech

Z jednej strony mogłaby to być świetna manifestacja (bez negatywnych konotacji) uwielbienia totalnego, z drugiej strony powstaje przestrzeń do nadużyć albo głupiej zabawy. Taniec doskonale sprawdza się w przypadku chociażby krajów Ameryki Łacińskiej czy Afryki, ale czy przyjąłby się w "cywilizowanej" Europie :?: Polsce :?: Twoim mieście :?: Parafii :?:

Zapraszam do dyskusji Uśmiech


- baranka - 10-09-2005 16:34

Moge sobie wyobrazic i mam takie dosiwadczenie.
Szczerze mowiac-tak bym sobie wyobrazala moje wymarzone wesele

Oczyw.w czasie/po mszy nie za duzo tego tanca, zeby sie skupic na tym co trzeba

No i w 'malych wspolnotach'

Jeszcze tak sobie pomyslalam o odpowiednim ubiorze, ktory u nas w kosciolach szwankuje..


- Swiderek - 10-09-2005 17:44

Z doświadczenia wiem że starsi ludzie bardzo gwałtownie zareagowali by na taki taniec podczas uwielbienia na mszy Uśmiech Jak Annniko napisałaś sprawdza się on w tych krajach ale w Polsce trzeba mieć specjalne pozwolenie od biskupa (chociaż nie jestem pewna czy od niego czy może od kogoś innego) w każdym bądź razie potrzebna jest na to zgoda.
Jednak trzeba też wziąć pod uwagę spotkania z młodzieżą typu Przystanek Jezus albo Dni Młodzieży Uśmiech na których jest wykorzystywany taki taniec Uśmiech Wiem również że jeśli taniec ma pomóc modlącym się w uwielbieniu Boga a także w ewangelizacji to można go stosować Uśmiech
Ostatnio nawet nauczyłam się jednego tańca na uwilebienie Uśmiech ale każdy gest był wytłumaczony a na koniec osoby z diakonii ewangelizacji poprosiły wszystkich którzy się go uczyli aby modlili się tymi gestami a nie tylko je wykonywali Uśmiech


- Offca - 10-09-2005 18:17

Uwielbienie tańcem jest bardzo fajne. W końcu Żydzi też modlą się często tańcem Uśmiech Poza tym zauważam, ile radości potrafi to przynieść. W mojej Wspólnocie przeważają niestety głównie starsi ludzie i dorośli, ale kiedy jest na spotkaniu gitarzysta i zagra coś szybkiego i wesołego, to porusza dosłownie wszystkich ;P Mam taki przykład z ostatniego spotkania. Akurat siedziałam przy naszym gitarzyście i trzymałam mu podczas grania śpiewnik. Wybierał piosenki raczej takie ani powolne, ani szybkie, więc mu podsunęłam "Dzięki Jezu, dzieki Jezu, dzięki Ci, że kochasz mnie..." itd (myślę, że znacie), więc jak to zaczął grać, to się dopiero towarzystwo rozbawiło i roztańczyło z księdzem na czele ;P Radochę wszyscy mieli niesamowitą. Ksiądz chyba w szczególności, bo jak popatrzył na swoje owieczki jak tak sobie tańcują i podrygują, to o mało co tam chyba ze śmiechu nie padł ;P Dużo lepiej uwielbia się Pana w radości, niż w powadze Oczko


- Cichociemny - 10-09-2005 18:38

Ja też myśle że taniec jest nieodzowną częścią uwielbienia i radości.Nie wyobrażam sobie (a wyobrażnie mam dość bujną) jak można się cieszyć ze zbawienia w milczeniu powadze i spokoju.
Jak ktoś wygra telewizor w hipermarkecie to podskakuje i wrzeszczy na całego - o ile bardziej powinniśmy się radować z nowego życia jakie mamy w Chrystusie . :jupi: :jupi: :jupi: :roll2: \Duży uśmiech/ \Duży uśmiech/ :roll2:


- Aslan - 10-09-2005 22:27

Cichociemny napisał(a):Nie wyobrażam sobie (a wyobrażnie mam dość bujną) jak można się cieszyć ze zbawienia w milczeniu powadze i spokoju.

ja tez najenergiczniej swoją radość ze Zbawienia wyrażam poprzez muzykę, poprzez śpiew, poprzez taniec... nasza wiara musi być bardziej radosna, nie smutna- z czego bowiem mamy się smucić? z tego, że Chrystus umarł? NIE- cieszymy się z tego, że Chrystus zmartwychwstał!! jak mozna to piękniej wyrazić niż przez taniec życia?
może rzeczywiście nie przyjęłby się to na Eucharystii, ale poza... oczywiśćie!


- TOMASZ32-SANCTI - 11-09-2005 13:44

Tak, taniec jest równiez bardzo dobrym sposobem na uwielbianie Boga, tym bardziej gdy jest wykorzystywany we właściwych momentach mszy świętej,tak by nie zakłucał podstawowych części mszy świętej tj. liturgi słowa oraz części eucharystycznej.
Myślę, że nawet starsi ludzie byli by zadowoleni z takiej formy, gdyby zauważyli ile pożytku dla innych ona daje.

Warto zauważyć, że Bóg nie jest tylko zwykłym Bogiem, który ogranicza się do jakiś przepisów. Jeśli tak człowiek będzie traktował Boga to stanie się on tyranem. A Bóg przecież jest miłością, pragnie byśmy byli zadowoleni i weseli. Jeśli opieramy się na Bogu, to on nie ma nic przeciwko, by Jego imię było wielbione w taki sposób, tutaj warto sobie przeczytać:

Cytat: Alleluja.
Chwalcie Boga w Jego świątyni,
chwalcie Go na wyniosłym Jego nieboskłonie!
Chwalcie Go za potężne Jego czyny,
chwalcie Go za wielką Jego potęgę!
Chwalcie Go dźwiękiem rogu,
chwalcie Go na harfie i cytrze!
Chwalcie Go bębnem i tańcem,
chwalcie Go na strunach i flecie!
Chwalcie Go na cymbałach dźwięcznych,
chwalcie Go na cymbałach brzęczących:
Wszystko, co żyje, niech chwali Pana!
Alleluja.

Czy Bóg tego zabrania, by wielbić go tańcem? Jak widać w psalmie, napewno nie. Trzeba tylko wiedziec, kiedy tańczyć a kiedy zachować powagę.

Pozdrawiam


- baranka - 11-09-2005 15:01

TOMASZ32 napisał(a):Czy Bóg tego zabrania, by wielbić go tańcem? Jak widać w psalmie, napewno nie. Trzeba tylko wiedziec, kiedy tańczyć
I 'jak'!
Taniec jakiegos typu w 1kulturze bedzie zgorszeniem, w innej czyms tak naturalnym...
Mysle sobie jeszcze, ze to jest tak: wychodzimy z Eucharystii napelnieni Duchem, czasem to przegadujemy=przelewamy na relacje, rozmowy. I dobrze, bo inni na tym 'zyskuja'. Ale mozemy tez przelac to na uwielbienie tancem, spiewem, postawą etc
Taka moja obserwacja..


- Annnika - 11-09-2005 15:23

Takiego obrotu rozmowy się nie spodziewałam - szczerze mówiac to biorąc pod uwagę dość konserwatywne podejście ludzi do tego typu praktyk, oczekiwałam że mogą się gromy na mnie posypać :twisted:

Ciekawa jestem, jak w praktyce wyglądałyby próby wprowadzenia czegoś takiego u nas... Pewnie najłatwiej na mszach młodzieżowych, bo dzieci pewnie po prostu by miały radochę bez większego zrozumienia, chociaż moze nie :?: ...


- TOMASZ32-SANCTI - 11-09-2005 16:29

Nie martw się, są jeszcze ludzie,którzy oprócz powagi potrafią byś radośni w taki sposób także wychwalać Boga. Dlatego nic na Ciebie nie poleci,bardzo dobrze, ze poruszyłaś ten temat, ponieważ jest on także forma rozwoju kościoła, co prawda nie jest to nic nowego, ale bardzo dobry sposób na wychwalanie Boga.
Myślę, że i dorośli także by to przyjęli, tylko potrzebowali by więcej czasu na to, by się do tego przyzwyczaić, by zobaczyć, jak można w radosny sposób Boga wychwalać. I powiem szczerze, że czekam na taki moment, gdy będzie coś takiego w kościele, oczywiście we własciwych do tego momentach. Eucharystia i Liturgia słowa to podstawa Mszy świętej.

Pozdrawiam


- Offca - 11-09-2005 17:20

Annnika napisał(a):Takiego obrotu rozmowy się nie spodziewałam - szczerze mówiac to biorąc pod uwagę dość konserwatywne podejście ludzi do tego typu praktyk, oczekiwałam że mogą się gromy na mnie posypać

A czy Kościół tego zabrania? Nie, więc dziwię się takim "konserwatystom" :krzywy:


- Wojtek37 - 11-09-2005 21:06

No ja nie do końca jestem przekonany co do tańca podczas Eucharystii owszem, po za Liturgią można uwielbiać Pana tańcem, :aniol:


- Aslan - 11-09-2005 21:30

oczywiście, podcas Eucharystii nie w każdym momencie można uwielbiać Pana tańcem.
na pewno nie podczas liturgii słowa, homilii OUśmiech ... ale podczas modlitwy po przyjęciu Pana Jezusa, przed obrzędami zakończenia... czemu nie? na wewnętrznych, wspólnotowych mszach na pewno jest to warte wspomnienia.
z Bogiem!


- TOMASZ32-SANCTI - 12-09-2005 03:24

Taki taniec dzięki któremu można wielbić Boga i dziękować mu za wszystko może zmienic trochę oblicze kościoła. Chodzi mi tutaj o atmosferę pomiędzy wiernymi. Taki taniec mógłby taką pustą atmosferę zamienić na atmosferę bardziej rodzinną czy też przyjacielską. Ludzie nie czuli by się tak wyobcowani, ale mogli by razem wielbic Boga, jak jedna rodzina. Dlatego mam nadzieję, że taki taniec kiedys zostanie wprowadzony do Mszy św, oczywiście na sam koniec.

Pozdrawiam


- msg - 12-09-2005 13:16

TOMASZ32 napisał(a):Ludzie nie czuli by się tak wyobcowani, ale mogli by razem wielbic Boga, jak jedna rodzina. Dlatego mam nadzieję, że taki taniec kiedys zostanie wprowadzony do Mszy św, oczywiście na sam koniec.
Według mnie może być z tym problem, gdyż żeby wielbić Boga tańcem czyli naprawde szczerze i spotnanicznie tanczyc po Eucharystii to jeszcze trzeba czuc sie wspolnota z innymi ludzmi, a wystarczy zobaczyc jak wyglada u nas przekazywanie sobie znaku pokoju, zeby miec obawy co do wspolnego tanca.