Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Autor Wiadomość
ksiaze-z-bajki Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 208
Dołączył: Aug 2007
Reputacja: 0
Post: #1
(?)
Cześć tak sie zastanawiam Oczko bo
miałem dziewczynę która kochałem
teraz dochodzę do wniosku ze ja nie wiem co to miłość
pytanko Jak można kochać skoro sie nie wie czym jest kochanie :hm: ?
czy to iż na kimś nam zależy to miłość czy wspólne poglądy (tzw. Patrzenie w tym samym kierunku ) to miłość :hm: ?
czy poświecenie to miłość itd ...

Mam propozycje Filozoficzna może napiszmy czym jest miłość niech każdy z was coś maźnie Oczko
tylko bez głupawych odpowiedzi które świadczą o braku odpowiedz .. Oczko typu "Zakochasz się to będziesz wiedział"
bo jak sie zakocham to będę czuł a nie wiedział Język ....

szatan atakuje [Obrazek: matrixwo6.gif] Nie dajmy mu si? ....Uśmiech
02-12-2007 00:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Ela Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 705
Dołączył: Nov 2005
Reputacja: 0
Post: #2
 
ksiaze-z-bajki napisał(a):pytanko Jak można kochać skoro sie nie wie czym jest kochanie ?

ja kiedys tez sie zastanawialam nad tym, a teraz wiem, co to znaczy kochac, tego sie czlowiek nie nauczy, jak milosc nas dopadnie to sie po prostu to czuje i wie...

Prosimy Ci?, Panie Bo?e, niech w niebie wspiera nas modlitwa twojej m?czennicy Pauliny, aby zawsze wspomaga?o nas or?downictwo tej, któr? na ziemi otaczamy wielk? czci?. Amen.
02-12-2007 00:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
ksiaze-z-bajki Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 208
Dołączył: Aug 2007
Reputacja: 0
Post: #3
 
Cytat:ja kiedys tez sie zastanawialam nad tym, a teraz wiem, co to znaczy kochac, tego sie czlowiek nie nauczy, jak milosc nas dopadnie to sie po prostu to czuje i wie...

tak tak tylko zawiele to mi nie mówi ](*,)

szatan atakuje [Obrazek: matrixwo6.gif] Nie dajmy mu si? ....Uśmiech
02-12-2007 00:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Bioman Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 512
Dołączył: Jan 2007
Reputacja: 0
Post: #4
 
ksiaze-z-bajki napisał(a):teraz dochodzę do wniosku ze ja nie wiem co to miłość
Miłość jest serią reakcji chemicznych :mrgreen:

[Obrazek: matrix-15.gif][Obrazek: matrix-21.gif][Obrazek: matrix-14.gif][scroll]?ycie to nie MATRIX 8) [/scroll]
02-12-2007 01:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
ksiaze-z-bajki Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 208
Dołączył: Aug 2007
Reputacja: 0
Post: #5
 
Bioman napisał(a):Miłość jest serią reakcji chemicznych :mrgreen:

Można Prosić o powagę :coo: ??

szatan atakuje [Obrazek: matrixwo6.gif] Nie dajmy mu si? ....Uśmiech
02-12-2007 01:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Bioman Offline
Dużo pisze
****

Liczba postów: 512
Dołączył: Jan 2007
Reputacja: 0
Post: #6
 
Ależ ja jestem absolutnie poważny. W miłości :-* pewną rolę odgrywa też chemia.

Miłość to...
Cytat:„Nałóg" jest tu całkiem stosownym terminem, ponieważ dziwne psychofizjologiczne stany towarzyszące zakochaniu wywołane są przez substancję chemiczną przypominającą swą strukturą i działaniem amfetaminę. Substancja ta, o nazwie fenyloetyloamina, ma własności odurzające, powoduje euforię, podniecenie, a także niepokój. Miłość nieodwzajemniona, odrzucenie naszych zalotów przez obiekt uwielbienia, może mieć fizjologiczne skutki podobne do tych, jakie wywołuje przerwanie przyjmowania narkotyku przez osobę uzależnioną.

W miarę upływu czasu, nawet jeśli nasz partner nadal darzy nas względami, poziom wytwarzanej przez organizm fenyloetyloaminy stopniowo się obniża. Jeśli początkowego zauroczenia nie zastąpi głębsze długotrwałe przywiązanie, romans może stracić swą atrakcyjność — wówczas zdarza się często, że w poszukiwaniu nowych wrażeń zwracamy się ku innemu partnerowi. Trwała niezdolność do przywiązania, do trwałego związku, może być pewnego rodzaju patologią o biochemicznym podłożu.
Lepiej się nie uzależniać :wink: Duży uśmiech
Chemia miłości Moja ulubiona strona :wink:

[Obrazek: matrix-15.gif][Obrazek: matrix-21.gif][Obrazek: matrix-14.gif][scroll]?ycie to nie MATRIX 8) [/scroll]
02-12-2007 02:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
promyk słonka Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 62
Dołączył: Nov 2007
Reputacja: 0
Post: #7
 
ksiaze-z-bajki napisał(a):może napiszmy czym jest miłość niech każdy z was coś maźnie

ech ta miłość... ja jej jeszcze nie rozgryzłam :hm:
To faktycznie problem jest czasem, bo gdy człowiek nie jest do końca pewny...

No i strasznie ciężko jest ją zdefiniować, no bo.... to jest takie "duże" słowo...

Miłość... co mi się kojarzy to takie pragnienie dobra drugiej osoby przede wszystkim... a gdy miłość jest wzajemna to chyba powinno być też jednocześnie przyjmowanie dobra które daje nam ta druga osoba...
Czyli takie wzajemne obdarowywanie Duży uśmiech

ksiaze-z-bajki, mam podobny problemik, tzn czułam coś do pewnej osoby, ale nie do końca jestem pewna tego co czułam. Może można by to w jakimś stopniu podstawić pod to co napisał Bioman o miłości Duży uśmiech

ZABIERZ MNIE - TAM, GDZIE MIŁOŚĆ WIECZNIE TRWA....
02-12-2007 03:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
motylek Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 158
Dołączył: May 2007
Reputacja: 0
Post: #8
 
no tak, nie można mówić o miłości do osoby niedawno poznanej, ponieważ nawet do dwóch lat znajomości mówi się o zauroczeniiu, a co to jest miłość-stawianie drugiej osoby wyżej od nas, tj. ... no właśnie brakuje mi słów..., chodzi o to aby chcieć dla niej jak najlepiej, czasem kosztem siebie, miłość to sztuka kompromisów

"Wierzysz, ?e jest jeden Bóg? S?usznie czynisz - lecz tak?e z?e duchy wierz? i dr??"
Jk 2,19
02-12-2007 11:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
ksiaze-z-bajki Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 208
Dołączył: Aug 2007
Reputacja: 0
Post: #9
 
motylek napisał(a):a co to jest miłość-stawianie drugiej osoby wyżej od nas
:hm: ? czy miłość ma polegać na tym iż Mąż lub żona ma sie stać bogiem przez małe b :hm:?
Ponoć w miłości małżeńskiej kobieta i facet stają sie jednym a przed ślubem :hm:
motylek napisał(a):chodzi o to aby chcieć dla niej jak najlepiej, czasem kosztem siebie, miłość to sztuka kompromisów
yyy ale to jest postawa chrześcijańska by tak postępować wedle bliźnich ....
tą miłość akurat rozumie chodzi o innego typu miłość ....
promyk słonka napisał(a):Miłość... co mi się kojarzy to takie pragnienie dobra drugiej osoby przede wszystkim
no tu juz mi sie bardziej Podoba tylko skąd mamy wiedzieć co jest dobre dla drugiej osoby :hm: to jak by odgadywać najskrytsze marzenia i w ogóle ....
a z Tego co wiem to tylko Bóg wie najlepiej czego nam trzeba ....
a ile jest osób które same nie wiedzą czego chcą ..... mnóstwo ....
promyk słonka napisał(a):No i strasznie ciężko jest ją zdefiniować, no bo.... to jest takie "duże" słowo...
Może to coś więcej niż słowo ... xD
Bioman napisał(a):Substancja ta, o nazwie fenyloetyloamina,
Ale heca miłość w aptece na receptę :hahaha: Oczko ciekawe czy już jest może ktoś sprawdzi :lol2:

szatan atakuje [Obrazek: matrixwo6.gif] Nie dajmy mu si? ....Uśmiech
02-12-2007 12:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offca Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 6,619
Dołączył: Sep 2004
Reputacja: 0
Post: #10
 
Zgodzę się z Biomanem. Na początku miłość to po prostu chemia, ale mimo wszystko chemia ta to też jakiś rodzaj miłości, ale jeszcze nie tej dojrzałej. Mamy tu na myśli silne zauroczenia, fascynacje drugą osobą, pociąg do tej osoby. Prawdziwa miłość, ta z górnej półki pojawia się dopiero po czasie, niekiedy po bardzo długim. Bywa i tak, że ta prawdziwa miłość, a właściwie "prawdziwa" to może trochę lipne słowo, bo wszystko co przeżywamy jest "prawdziwe", ale dajmy na to "dojrzała" miłość nie pojawia się wcale, albo jak już wspomniałam pojawia się nawet po bardzo wielu latach stażu danego związku.
Myślę, że miłość przechodzi mnóstwo etapów, że nie sposób ich tak naprawdę zliczyć, a to dlatego, że każdy z nas jest inny. Co rozumiem pod słowem "miłość dojrzała"? Chyba wszystko to, co napisał niegdyś św. Paweł w Hymnie o miłości Oczko Cała reszta, to po prostu miłości niedojrzałe, dojrzewające lub dążące do dojrzałości. A etapów i przemian tych miłości jest mnóstwo. Mogą się zmieniać niekiedy z dnia na dzień. Tak ja to widzę Oczko

[Obrazek: e48477fab7.png]

[Obrazek: 30e8538467.png]

Nigdy nie postanawiaj nic nie robi? tylko dlatego, ?e mo?esz zrobi? bardzo ma?o. Rób co mo?esz.
02-12-2007 12:35
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
ksiaze-z-bajki Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 208
Dołączył: Aug 2007
Reputacja: 0
Post: #11
 
Offca napisał(a):ale dajmy na to "dojrzała" miłość nie pojawia się wcale,
czyli ludzie biorący ślub kłamią :shock: wypowiadając słowa przysięgi ? :hm: ??

szatan atakuje [Obrazek: matrixwo6.gif] Nie dajmy mu si? ....Uśmiech
02-12-2007 12:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offca Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 6,619
Dołączył: Sep 2004
Reputacja: 0
Post: #12
 
Nie kłamią, ale niestety wielu ludziom tylko się wydaje, że łączy ich miłość. Niektórzy zatrzymują się tylko na zauroczeniu lub na fizycznym zafascynowaniu sobą. Na czymś takim ciężko jest póżniej zbudować miłość dojrzałą, ale nie mówię, że jest to niemożliwe. Niektórzy biorą ślub tylko dlatego, że pojawia się dziecko, inni z rozsądku... Wariantów jest multum.

[Obrazek: e48477fab7.png]

[Obrazek: 30e8538467.png]

Nigdy nie postanawiaj nic nie robi? tylko dlatego, ?e mo?esz zrobi? bardzo ma?o. Rób co mo?esz.
02-12-2007 13:02
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
ksiaze-z-bajki Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 208
Dołączył: Aug 2007
Reputacja: 0
Post: #13
 
Offca napisał(a):Niektórzy biorą ślub tylko dlatego, że pojawia się dziecko,
dziecko powinno być owocem miłości a nie argumentem ślubnym ....

szatan atakuje [Obrazek: matrixwo6.gif] Nie dajmy mu si? ....Uśmiech
02-12-2007 13:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Offca Offline
Stały bywalec
*****

Liczba postów: 6,619
Dołączył: Sep 2004
Reputacja: 0
Post: #14
 
Niby tak, ale dziecko się niekiedy przedwcześnie pojawia. Coś tam pewnie jego rodziców musiało połączyć niż zwykłe koleżeństwo, skoro się poczęło (pomijam negatywne sytuacje, typu gwałt itp), ale czasem zdarza się, że to uczucie było za małe, żeby te osoby miały ze sobą spędzić resztę życia jako małżeństwo. A że pojawiło się dziecko, wzięły ślub. Naprawdę słyszy się teraz o całym mnóstwie takich przypadków, że małżonkowie się ze sobą w ten sposób "męczą". To chyba wynik zbyt pochopnych decyzji, nie tylko w kwestii wzięcia ślubu, ale jeszcze sytuacji sprzed ślubu. Samo życie. Ludzie popełniają błędy i później muszą ponieść za nie konsekwencje.

[Obrazek: e48477fab7.png]

[Obrazek: 30e8538467.png]

Nigdy nie postanawiaj nic nie robi? tylko dlatego, ?e mo?esz zrobi? bardzo ma?o. Rób co mo?esz.
02-12-2007 13:15
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
ksiaze-z-bajki Offline
Użytkownik
***

Liczba postów: 208
Dołączył: Aug 2007
Reputacja: 0
Post: #15
 
Offca napisał(a):ale czasem zdarza się, że to uczucie było za małe, żeby te osoby miały ze sobą spędzić resztę życia jako małżeństwo
aha czyli do współżycia było dość duże a do małżeństwa zbyt małe ? :hm: sorry ale moim zdaniem seks przed ślubem nie ma nic wspólnego z miłością lecz raczej z egoizmem .....

szatan atakuje [Obrazek: matrixwo6.gif] Nie dajmy mu si? ....Uśmiech
02-12-2007 13:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości

Wróć do góryWróć do forów