Poprzedni temat «» Następny temat
Chrzest w Duchu Świętym
Autor Wiadomość
sdms 
ADMIN TECHNICZNY


Wspólnota: RAM
Wyznanie: Rzymsko Katolickie
Wiek: 26
Dołączył: 28 Lip 2009
Posty: 409
Skąd: Gliwice/Warszawa
Wysłany: Nie 31 Sty, 2010 02:18   

Tak poczytałem ten temat i strasznie mącicie :P a wszak Jezus kazał nam się stać jak dzieci ;)

A ponieważ przygotowuję się do egzaminu z sakramentologii...

Chrzest w Duchu Świętym jest elementem charakterystycznym Odnowy charyzmatycznej, która powstała w Kościele Katolickim po Soborze Watykańskim II, a także istotnym elementem doktryny zielonoświątkowców. W Kościele Zielonoświątkowym odróżnia się chrzest przez zanurzenie - będący świadectwem o odpuszczeniu grzechów przez wiarę w Jezusa Chrystusa - od chrztu w Duchu Świętym, który wyposaża w konieczną do służby i świadectwa moc Ducha Świętego.

Warto zauważyć, że termin ten nie występuje w formie rzeczownika w Piśmie Świętym, a jedynie jako czasownik. Mówi się o "chrzczeniu w Duchu Świętym". Mt 3,11 wskazuje na Jezusa jako Tego, który chrzci Duchem Świętym i ogniem. Duch Święty jest tu jakby elementem składowym chrztu. Sam chrzest Jezusa był jednocześnie chrztem z wody i z Ducha. Dz 2,38 łączą chrzest z darem Ducha Świętego. Nie ma biblijnych podstaw by oddzielać Ducha Świętego od chrztu z wody. Nie ma też w Biblii nakazu by chrześcijanie byli ochrzczeni Duchem czy przez Ducha.

Chrzest w Duchu Świętym nie może zastępować, przesłaniać lub umniejszać sakramentów świętych, które przede wszystkim są szczególnym polem działania Ducha Świętego.

Wszystkie siedem sakramentów Kościoła ma związek z Duchem Świętym. Chrzest, gdyż jest nowymi narodzinami poprzez wodę i ogień. Bierzmowanie, gdyż udziela ono darów Ducha Świętego. Eucharystia, gdyż jest "Chlebem upieczonym ogniem Ducha Świętego" (Gaudencjusz z Brescji), za sprawą Ducha Świętego, chleb i wino stają się Ciałem i Krwią Chrystusa. Sakrament pojednania i pokuty, gdyż sam Chrystus go złączył z Duchem Świętym (J 20,22-23). Sakrament uzdrowienia, gdyż Kościół modli się przy jego sprawowaniu słowami: "Przez to święte namaszczenie niech Pan w swoim nieskończonym miłosierdziu wspomoże Ciebie łaską Ducha Świętego." Małżeństwo, gdyż miłość małżeńska pochodzi od Ducha Świętego, który przenika tajemnicę małżeństwa. Kapłaństwo choćby przez znak przekazywania poprzez nałożenie rąk. W czasie XIII sesji Soboru Trydenckiego ustalono kanon mówiący: "Jeśli ktoś twierdzi, że przez święcenia nie udziela się Ducha Świętego, a zatem na próżno mówią biskupi: <<Przyjmij Ducha Świętego>>, albo że święcenia nie udzielają <<charakteru>>, albo że może znowu zostać świeckimi ten, kto raz był kapłanem - niech będzie wyklęty." (Brevarium Fidei VII.549).

Chrzest w Duchu Świętym nie może stać zatem ponad czy w opozycji do sakramentów, które są szczególnym polem działalności Ducha Świętego i to w nich właśnie powinno być odkrywane i doświadczane Jego działanie.
 
 
     
Vanessa 


Dołączyła: 09 Lip 2009
Posty: 99
Skąd: Rzeszów
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: Nie 31 Sty, 2010 20:18   

Jaki zatem jest cel owego chrztu w Duchu Świętym?


Nie może być to

chrztu w Duchu Świętym, który wyposaża w konieczną do służby i świadectwa moc Ducha Świętego. ,

gdyż apostołowie zanim zostali tak ochrzczeni -we wieczerniku- już głosili wraz z Jezusem ,czyli dawali świadectwo .
 
     
sdms 
ADMIN TECHNICZNY


Wspólnota: RAM
Wyznanie: Rzymsko Katolickie
Wiek: 26
Dołączył: 28 Lip 2009
Posty: 409
Skąd: Gliwice/Warszawa
Wysłany: Nie 31 Sty, 2010 20:23   

Cytat:
Nie może być to

chrztu w Duchu Świętym, który wyposaża w konieczną do służby i świadectwa moc Ducha Świętego. ,

gdyż apostołowie zanim zostali tak ochrzczeni -we wieczerniku- już głosili wraz z Jezusem ,czyli dawali świadectwo .

Ja nie jestem Zielonoświątkowcem ;)
 
 
     
Annnika 
Ecce Homo



Wspólnota: SNE/Kanaan
Wyznanie: KrK
Pomogła: 24 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 19 Cze 2005
Posty: 5945
Skąd: świat
Wysłany: Nie 31 Sty, 2010 22:08   

Vanesso, a jak wobec tego wyjaśnisz fakt wyjścia Piotra po wydarzeniach 50-tnicy z Wieczernika :?: Gość który ze strachu wyparł się oczywistej relacji z Jezusem potem oskarża tłumy, że go zabiły :?: A odwaga ich :?: A dar języków :?:

Ty nie uznajesz Trójcy, a my tak. Będąc z Jezusem "napełniali się" Bożym namaszczeniem. Po odejściu Ucieleśnionego Jezusa ON obiecał im Pocieszyciela = Nauczyciela = Obrońcę ( = Ducha Świętego) bo to uznał za potrzebne. Upraszczając weszli w głębszą relację z 3. osobą Trójcy :) - teraz mieli komplet :P (żart oczywiście).

Anyway.

Chrzest w Duchu czyli po prostu napełnienie Jego mocą ma być szczególnym namaszczeniem, nie musi to być jednorazowe; można służyć i bez tego, ale dopiero ta łaska daje szcególnego "powea" i szcególne predyspozycje, nei techniczne aele duchowe.

Z mojego podwórka: zawsze byłam - nie chwaląc się - dość dobrym głoszącym z racji wiedzy i przygotowania, merytorycznego, warsztatowego, także w pewnym sensie oratorskiego. Ale dopiero to namaszczenie sprawiło, że "moje" konferencje (kiedy mówi się pod wpływem Ducha to się... czuje... to już nie tylko ja, ale Bóg) trafiają do serca, nakłaniając do miany postępowania, do nawrócenia. To dopiero po tym czasie rozmowa np. z kimś w tragicznej sytuacji nie stanowi dla mnie takiego problemu, bo wiem, że jeśli mi po ludzku na jakieś skargi braknie słów, bo ktoś taki dramat przeżył, że każe pocieszenie i uzasadnienie tych kolei losu jest puste, dopóki się tego nie przeżyło, to Duch pomoże, że w rozmowie ewangelizacyjnej p2p On pomoże mi szczególnie dobrać argumenty, "podpowie" dobry fragment z PŚ, pomoże znaleźć wszystko potrzebne dla konkretnej, czasami obcej zupełnie osoby.

Moim charyzmatem jest głoszenie i towarzyszenie duchowe. Dopiero po "wylaniu Ducha" mam pewność swojego powołania, Bóg potwierdza znakami u cudami nawet moje nieporadne czasami głoszenie. Bo jest ze mną w szczególny sposób. Bo o ten szczególny sposób poprosiłam, prosząc o chrzest w Duchu.
_________________
 
 
     
sdms 
ADMIN TECHNICZNY


Wspólnota: RAM
Wyznanie: Rzymsko Katolickie
Wiek: 26
Dołączył: 28 Lip 2009
Posty: 409
Skąd: Gliwice/Warszawa
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 11:26   

Annnika napisał/a:
Chrzest w Duchu czyli po prostu napełnienie Jego mocą ma być szczególnym namaszczeniem, nie musi to być jednorazowe; można służyć i bez tego, ale dopiero ta łaska daje szcególnego "powea" i szcególne predyspozycje, nei techniczne aele duchowe.

I tam. Wystarczy spowiedź i Eucharystia. I modlitwa.
Annnika napisał/a:
kiedy mówi się pod wpływem Ducha to się... czuje... to już nie tylko ja, ale Bóg
Annnika napisał/a:
On pomoże mi szczególnie dobrać argumenty, "podpowie" dobry fragment z PŚ, pomoże znaleźć wszystko potrzebne dla konkretnej, czasami obcej zupełnie osoby.

I do tego potrzebujesz specjalnego "chrztu"? Dla mnie nie potrzeba specjalnych modlitw, rekolekcji, obrzędów... Wystarczy cicha modlitwa serca i oddanie się Bogu na własność... "Panie, uczyń mnie narzędziem w Twoich rękach. Ty sam znasz mnie najlepiej, znasz moje wady i zalety. Używaj ich zgodnie ze swoją wolą, aby służyły Tobie." Kilka prostych słów, a jakże skutecznych! Do tego stopnia, że nawet będąc w grzechu ciężkim zauważa się działanie Ducha - bardzo skuteczne zresztą.

Człowiek ma tendencję do nadawania szczególnego charakteru rzeczom zwykłym i prostym. Prawdziwy chrzest w Duchu Świętym następuje raz jeden w życiu - podczas chrztu "w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego". Wtedy w pełni Go otrzymujemy wraz ze wszystkimi Jego darami. Przyjmując sakrament bierzmowania tym bardziej prosimy Go o udzielenie nam tych darów. Świadomie dokonujemy wyboru obecności Ducha Świętego w naszym życiu. I tyle. Nic więcej nam nie potrzeba. W życiu pogłębiamy tę relację poprzez sakramenty. Jednając się z Bogiem i przyjmując Go w Eucharystii. Modląc się podtrzymujemy tę relację z Trójjedynym Bogiem. A modlić się mamy nieustannie. I to wystarczy, by Duch Święty był obecny w naszym życiu. Nie w sposób "szczególny", ale w sposób sobie właściwy - zwyczajny. Tak jak był obecny w życiu Apostołów, w życiu ich uczniów, w życiu świętych, w życiu wielu ludzi - udzielając im darów według ich potrzeby i charyzmatu.
 
 
     
Eldian 
Powoli do przodu



Wyznanie: Katolik
Pomógł: 2 razy
Wiek: 17
Dołączył: 14 Cze 2009
Posty: 142
Skąd: Cz?stochowa
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 17:24   

sdms: to po co wzywać Ducha Świętego ponownie? Po co modlitwa o siły itp. która jest kierowana do Niego? Dlaczego na soborach, konklawe obrady się zaczyna właśnie od wezwania do Ducha Świętego by przyszedł? (Veni Creator) Przecież biskupi powinni być w sposób szczególni napełnieni, a mimo to wołają do Niego.

(tutaj troche przerobiony, i znacznie skrócony tekst z Pieśni do Ducha Świętego Raniero Cantalamessa OFMCap.)
Duch Święty daje nam łaski ale w pewnym sensie "na teraz".
Dlatego apostołowie mimo że raz przeżyli Pięćdziesiątnice, to niedługo potem przeżyli drugi raz coś podobnego.
Cytat:
(18) A nie upijajcie się winem, bo to jest [przyczyną] rozwiązłości, ale napełniajcie się Duchem

(List do efezjan, 5,18 - Biblia Tysiąclecia, chyba V wydanie)

Jak widać Paweł również pisze, abyśmy się napełniali Duchem, co sugeruje że nie jesteśmy nim napełnieni.
Trzeba zrozumieć że Duch Święty przychodzi nie w sensie "z miejsca na miejsce" ale przez łaskę, za każdym razem nową i namaszczającą.


Jeżeli chcesz, to mogę ci przesłać tekst z tej książki który się do tego odnosi, o ile znajdę jakiś ebook, bo przepisywać mi sie nie chce.
 
 
     
sdms 
ADMIN TECHNICZNY


Wspólnota: RAM
Wyznanie: Rzymsko Katolickie
Wiek: 26
Dołączył: 28 Lip 2009
Posty: 409
Skąd: Gliwice/Warszawa
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 18:11   

Eldian - tylko, w którym miejscu moja wypowiedź stoi w sprzeczności z Twoją? Wszakże napisałem:
sdms napisał/a:
W życiu pogłębiamy tę relację poprzez sakramenty. Jednając się z Bogiem i przyjmując Go w Eucharystii. Modląc się podtrzymujemy tę relację z Trójjedynym Bogiem. A modlić się mamy nieustannie. I to wystarczy, by Duch Święty był obecny w naszym życiu.


I tu jest w jakiś sposób zawarta odpowiedź na Twoje pytania.
Eldian napisał/a:
to po co wzywać Ducha Świętego ponownie? Po co modlitwa o siły itp. która jest kierowana do Niego? Dlaczego na soborach, konklawe obrady się zaczyna właśnie od wezwania do Ducha Świętego by przyszedł?

Zauważ, że odnosi się to zawsze do konkretnych sytuacji. Np. obrady konklawe - wzywa się Ducha Świętego, aby obrady przebiegły po myśli Boga, aby na Biskupa Rzymu wybrany został ten, którego rzeczywiście chce na tym miejscu widzieć Pan. To nie zmienia faktu, że kardynałowie cały czas mają Ducha Bożego - tzn. są uzdatnieni do korzystania z Jego darów. Natomiast bycie uzdatnionym (przez chrzest i bierzmowanie) nie wyklucza możliwości odrzucenia tych darów lub zamykania się na nie. Rozmowa z Bogiem, prośba o Ducha Świętego jest otwarciem się na to działanie. Może dotyczyć konkretnych sytuacji, konkretnej osoby, konkretnej wspólnoty, całego Kościoła, całego życia itd...

To tak jakby zawrzeć z Bogiem pewną umowę, że On będzie działał przez nas w jakiejś sytuacji. I kiedy dochodzi do tej sytuacji możemy się na tę umowę powołać, bo zdajemy sobie sprawę z naszej ułomności. Bóg, który jest doskonały mocą Ducha Świętego uzupełnia nasze braki. I tak jak pisała Annnika - przypominamy sobie np. konkretny fragment Pisma świętego itp., który jest potrzebny danej osobie w danym momencie.

Ja podkreślam tylko, że do tego nie potrzeba jakichś specjalnych rytów, wydarzeń czy przeżyć.

Ktoś tu pisał, że długo prosi Ducha Świętego o konkretny charyzmat i nie może go otrzymać. No w cholerę, czy Bóg jest jakimś sklepikiem z pamiątkami? To nie my mamy decydować, czego Bóg nam udzieli. Nie mamy sobie zamawiać charyzmatów. Prośba ta powinna raczej być otwarciem się na samego Boga. Tak jak pisałem - powiedzeniem Mu: "Ty znasz mnie najlepiej, znasz moje wady i zalety" i to na podstawie tych wad i zalet Bóg ma działać. Dary Ducha Świętego nie są niczym więcej, jak tym wszystkim do czego jesteśmy naturalnie uzdatnieni, ale poprzez swoje kompleksy, ułomności itp ograniczamy je, a Duch Święty wyprowadza nas ponad ten stan i pozwala nam korzystać w pełni z naszych zdolności.
 
 
     
Annnika 
Ecce Homo



Wspólnota: SNE/Kanaan
Wyznanie: KrK
Pomogła: 24 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 19 Cze 2005
Posty: 5945
Skąd: świat
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 20:39   

sdms napisał/a:
Ktoś tu pisał, że długo prosi Ducha Świętego o konkretny charyzmat i nie może go otrzymać. No w cholerę, czy Bóg jest jakimś sklepikiem z pamiątkami?


To, że komuś się coś pomyliło i tak myśli nie deklasuje Odnowy jako dobrego nurtu w Kościele. Tobie nie musi odpowiadać, ale z jakiegoś powodu Bóg pozwolił temu powstać, temu błogosławi.

Nijak nie widzę nadal powodu,aby podważać modlitwę o wylanie Ducha i jej owoce.

Polecam tę lekturę:

http://www.opoka.org.pl/n...niecki_mgr.html

Trochę długie ale wiele wyjaśnia.
_________________
 
 
     
heysel 
Al Ra's al Ghul



Wyznanie: Kościół Emacs
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 2982
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 22:25   

sdms napisał/a:
Człowiek ma tendencję do nadawania szczególnego charakteru rzeczom zwykłym i prostym.

Niebywałe ... Głos rozsądku pośród "odnowowego" piekiełka :P .
_________________
Steven Weinberg
http://www.youtube.com/watch?v=yFH1bXg3ni8
"All isolated systems evolve according to the Schrodinger Equation"
Hugh Everett
 
 
     
sdms 
ADMIN TECHNICZNY


Wspólnota: RAM
Wyznanie: Rzymsko Katolickie
Wiek: 26
Dołączył: 28 Lip 2009
Posty: 409
Skąd: Gliwice/Warszawa
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 23:46   

Annnika napisał/a:
Polecam tę lekturę:

http://www.opoka.org.pl/n...niecki_mgr.html

Trochę długie ale wiele wyjaśnia.

Nie mam czasu na czytanie, ale sądząc po planie pracy autor utożsamia odnowowe wylanie Ducha z chrztem/bierzmowaniem. Przynajmniej na etapie nauki biblijnej.

Swoją drogą tak po tytułach rozdziałów to praca jest nie na temat ale luz ;] u nas na uczelni też takie przepuszczają ;]
Annnika napisał/a:
To, że komuś się coś pomyliło i tak myśli nie deklasuje Odnowy jako dobrego nurtu w Kościele. Tobie nie musi odpowiadać, ale z jakiegoś powodu Bóg pozwolił temu powstać, temu błogosławi.

A czy ja napisałem, że deklasuje? Nie. Napisałem tylko, że ów "chrzest w Duchu Świętym" nie może być przedkładany nad sakramenty Kościoła, ani traktowany jako coś wyjątkowego, czy koniecznego. A niestety doświadczenie uczy, że często tak właśnie jest, a członkowie Odnowy uważają się za lepszych, bo coś, a chrzest w Duchu Świętym jest traktowany jako coś większego i ważniejszego od sakramentów Kościoła.

Dobrze, że się zwraca uwagę na dary Ducha Świętego i Jego działalność, ale nie w oderwaniu od Kościoła. Fajnie, że podkreślacie Ducha Świętego, ale należy powiedzieć jasno, że Ducha Świętego otrzymujemy w sakramentach, a przede wszystkim chrzcie. I to wystarczy. I każdy chrześcijanin może korzystać z Jego darów, z charyzmatów... Nie potrzeba do tego specjalnej modlitwy, rytu, czegokolwiek. Nie potrzeba temu nadawać podniosłego i wyjątkowego charakteru, bo z tego właśnie rodzą się błędne nauki i interpretacje, o których pisałem wyżej. Należałoby zwrócić uwagę, że charyzmaty są czymś powszechnym, dostępnym dla każdego chrześcijanina.

Dla mnie jak napisałem jest to nadawanie wyjątkowego charakteru czemuś, co jest zwykłe, normalne i powszechne.
 
 
     
Annnika 
Ecce Homo



Wspólnota: SNE/Kanaan
Wyznanie: KrK
Pomogła: 24 razy
Wiek: 27
Dołączyła: 19 Cze 2005
Posty: 5945
Skąd: świat
Wysłany: Wto 02 Lut, 2010 16:23   

sdms napisał/a:
A niestety doświadczenie uczy, że często tak właśnie jest, a członkowie Odnowy uważają się za lepszych, bo coś, a chrzest w Duchu Świętym jest traktowany jako coś większego i ważniejszego od sakramentów Kościoła.


j.w.

Stykam się z wieloma grupami Odnowy i ewentualne nawet próby takiej postawy są momentalnie korygowane przez pasterzy :)

Na całe szczęście :)
_________________
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł
KSIĘGARNIA KATOLICKA