Wspólnota: ONŻ
Dołączyła: 02 Sie 2009 Posty: 115 Skąd: przybywasz?
Wysłany: Sro 09 Cze, 2010 20:13
Dawno mnie tu nie było, w miarę możliwości wczytałam się w temat i ktoś tu poruszył wątek neokatechumenalnego ducha x.Nikosa. Wiele właśnie takich katechez trafia do osób nie będących na drodze. Sama osobiście mam bliskiego mi ojca, "sympatyzującego" z Neo i wspaniale mi pomógł swego czasu. Nie ma wpływu przynależność do wspólnoty z tym, jak dany duszpasterz jest w stanie pomóc innym. Obecnie po bodaj dwóch latach od rekolekcji księdza Nikosa jestem w stanie powiedzieć, że choć mówił dość kontrowersyjnie, potrafił rozdrapać rany, to na przestrzeni czasu coraz bardziej "brakuje" mi takiego słowa i przede wszystkim czuję, że coś jednak się ruszyło i ponadto, chyba jedyne rekolekcje parafialne zapadły mi w pamięć na tak długo.
_________________
Najsilniejszy jest zawsze ten, kto umie złożyć dłonie do modlitwy.
Wspólnota: N.I
Wyznanie: katolik Pomógł: 12 razy Wiek: 36 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 3805 Skąd: LUBLIN
Wysłany: Sob 31 Lip, 2010 03:10
Ja ponownie wysłuchałem nauk rekolekcyjnych ks Nikosa i są naprawdę wspaniałe. Po takich rekolekcjach człowiek naprawdę pragnie oczyszczenia. Dla niektórych słowa ks Nikosa mogą być jak brzytwa, ale są naprawdę bardzo potrzebne, inaczej człowiek będzie błądził i szukał dalej swojej drogi.
Ks. Nikos w tych rekolekcjach bardzo dobrze przedstawił postawy chrześcijańskie, o których współcześnie można by powiedzieć : czysty idiotyzm, wariactwo, ale dla ludzi, w oczach ludzi, gdyż dla Boga taki człowiek jest kimś szczególnym. I najbardziej utkwiło mi to odniesienie się do małżeństwa, kiedy mąż zdradzający żonę może wejść do nieba a żona może pójść do czyśćca.
To ukazanie słąbości i prośba Chrystusa o wybaczenie - tak jak to uczynił ten dobry łotr na krzyżu.
Wielokrotnie słuchałem o tej sytuacji, ale po raz pierwszy usłyszłaem to w tak mocnym odniesieniu.
Warto sobie posłuchać tych nauk kilka razy nawet, aby zrozumiec dobrze przekaz ks Nikosa.
_________________ TOMASZ32 --> SANCTI Chwalebny krzyż zmartwychwstałego Pana, jest drzewem mojego zbawienia.W jego korzeniach wzrastam, w Jego gałęziach odpoczywam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach