Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Humor kolejowy
Autor Wiadomość
Ks.Marek Offline
Moderator
*****

Liczba postów: 8,460
Dołączył: Mar 2006
Reputacja: 0
Post: #2
 
Na terytorium Indian położono drogę żelazną. Wódz postanowił osobiście powitać pierwszy przyjeżdżający pociąg.
Stanął na torach podniósł rękę w geście powitania a lokomotywa...
nawet nie zwolniła i przejechała po nim jak po łysej kobyle. Ciężko ranny
wódz odzyskuje przytomność w swoim tipi gdy nagle słyszy zza ściany narastający gwizd. Zrywa się na
równe nogi wyskakuje na zewnątrz patrzy a tu czajnik z gwizdkiem. Zrzuca go na ziemię kopie depcze wali toporkiem.
Żona wypada za nim wołając:
- Uspokój się co robisz
A wódz na to:
- Zabić gnidę póki mały!!!

EDIT: Annnika:

Kipi to czajnik jak sie nie wyłączy a zbyt pełny Język a tipi to namiot indiański Oczko

"Człowiek, który wyrugował ze swego życia wszelkie odniesienia do absolutu, który wszystko sprowadził do ciasno pojmowanego materializmu, ulega zbydlęceniu i zaczyna żyć jak bydlę"
16-12-2006 10:35
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Wiadomości w tym wątku
Humor kolejowy - Helmutt - 19-12-2005, 14:18
[] - Ks.Marek - 16-12-2006 10:35

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości

Wróć do góryWróć do forów